fbpx
5 dowodów na bezużyteczność książek
25 października, 2016
Artyści wiecznie żywi, cz. II – muzycy
1 listopada, 2016

Dzień Wszystkich Świętych to zawsze okazja do wspominek, refleksji i zadumy. Z tej okazji przygotowałem dla Was wyjątkowe zestawienie – artystów, którzy swą twórczością unieśmiertelnili się w mojej pamięci. Ich już nie ma, ale ich dokonania cieszą kolejne pokolenia fanów. Zestawienie podzieliłem na dwie części. Dziś zajmiemy się pisarzami, jutro przedstawię natomiast muzyków. Wybór jest oczywiście całkowicie subiektywny, a kolejność alfabetyczna.

bukowski-kopia1. Charles Bukowski (1920-1994) – jeden z największych skandalistów w historii literatury. Pisarz niepokorny, skandalista, alkoholik i erotoman. A jednocześnie wielki artysta, który za pośrednictwem swoich powieści pokazywał, trochę z przymrużeniem oka, świat bohemy artystycznej, wyższych sfer, ich nadęcie i samozachwyt. Korzystając z własnych doświadczeń pisał o biedzie, uzależnieniach i ludzkich słabościach. O jego wielkości świadczy też to, że od wielu lat różni autorzy próbują go naśladować – z marnym skutkiem. Bukowski był po prostu niepowtarzalny i niezwykle naturalny. Jego opowieści to nie była poza, a tylko delikatnie podkolorowana autobiografia. Dziś już nie ma takich pisarzy.

fjodor_michailowitsch_dostojewski-kopia2. Fiodor Dostojewski (1821-1881) – ciężko chyba spotkać osobę czytającą, która nie kojarzyłaby Dostojewskiego. Podejrzewam też, że jego nazwisko będzie coś mówiło również tym, którzy długo nie mieli żadnej książki w ręku. Po prostu czysta klasyka i mistrzostwo. „Zbrodnię i karę” czy „Braci Karamazov” do dziś czyta się z najwyższą przyjemnością, na każdym kroku odkrywając, jak aktualne są to wciąż powieści. Choć od jego śmierci minęło już ponad 130 lat, to chyba niewielu z czytelników użyje stwierdzi, że powieści Dostojewskiego są przestarzałe.

umberto_eco_19843. Umberto Eco (1932-2016) – człowiek o ogromnej wiedzy i erudycji, zachwycający w swojej prozie bogactwem kontekstów. Najtrudniejszy temat potrafił opisać tak, że powstawała z tego wyborna proza, wcale niewymagająca od czytelnika wiedzy na poziomie autora. A ilu z nas zainspirował do własnych poszukiwań i rozwijania zainteresowań, tego nie sposób zliczyć. Samo „Imię Róży” to już jedna wielka zachęta do badań nad historią!

hlasko4. Marek Hłasko (1934-1969) – pisarz, który wywarł olbrzymi wpływ na młode pokolenia na początku Polski Ludowej. Zaczynał jako zafascynowany socjalizmem, idealistyczny kierowca ciężarówki, by skończyć jako krytyk systemu, stopniowo zmuszany przez władze do emigracji. Pozostawił po sobie ogromną spuściznę, która zapewne byłaby jeszcze większa, gdyby nie śmierć pisarza w tajemniczych okolicznościach. Jego opowiadanie „Pierwszy krok w chmurach” to do dziś jeden z ulubionych tekstów adeptów sztuki filmowej.

stanislaw_lem5. Stanisław Lem (1921-2006) – co tu dużo pisać, jeden z najwybitniejszych futurystów w historii literatury, nie tylko polskiej. W swojej twórczości poruszał niezwykle istotne kwestie dotyczące miejsca człowieka we Wszechświecie, jego natury i rozwoju techniki. Każda z jego książek to nie tylko misternie skonstruowana opowieść. To również rozważania filozoficzne, przewidywanie przyszłości i zaduma nad kondycją ludzkości. Miał też Lem niezwykły talent do przepowiadania, co wydarzy się za kilkadziesiąt lat. Ostatnimi czasy karierę w Internecie robił fragment jego powieści, w którym opisuje sposób czytania książek w przyszłości. Nie było wątpliwości – pisał o dzisiejszych czytnikach e-booków!

henning_mankell_3_2011_shankbone6. Henning Mankell (1948-2015) – wielu z was powie – przeciętny pisarz, który tworzył kryminały niewyróżniające się niczym szczególnym na tle innych. Ok, Wasze prawo. Ja jednak od zawsze doceniałem Mankella za coś więcej niż tylko sprawnie skonstruowane historie kryminalne. Mało kto zauważa, jak wrażliwym społecznie pisarzem był Mankell. Dostrzegał, często wcześniej niż inni, problemy trapiące szwedzkie społeczeństwo. Pokazywał, że za płaszczykiem poprawności politycznej i polityki socjalnej, kryją się często okrutne patologie. Niewielu dostrzegało to kiedyś, a mam wrażenie, że dziś dostrzega to coraz więcej osób. Również dzięki Mankellowi.

terry-pratchett7. Terry Pratchett (1948-2015) – dla wielu to kolejny pisarz fantasy dla dzieci i młodzieży. Dla mnie to natomiast fenomen, który pod płaszczykiem prostych historii przemycał wiedzę o historii, zwyczajach i przywarach naszego świata. Jego niezwykle mądre i celne spostrzeżenia niejednokrotnie skłaniały do zastanowienia, nakazywały pomyśleć dwa razy zanim coś się powie, czy zrobi. Każdy, kto czyta Pratchetta, wie też, że to powieści, które się nie nudzą. Inaczej czyta się je będąc nastolatkiem, inaczej będąc dorosłym. Są tak bogate w znaczenia i aluzje, że każdy znajdzie coś dla siebie. Tym bardziej szkoda, że Terry nie skomentuje już tego, co się dzieje na świecie dziś.

boleslaw_prus_studio_portrait8. Bolesław Prus (1847-1912) – autor jednej z najwspanialszych powieści w historii polskiej literatury. „Lalka”, bo o niej mowa, to monumentalna, pozytywistyczna cegła, która tylko zyskuje przy każdym kolejnym czytaniu. W szkole zwraca się głównie uwagę na wątki romansów Wokulskiego, później zaczyna się dostrzegać również genialnie zarysowane tło społeczne, obraz Warszawy czy aluzje historyczne. A przecież Prus to nie tylko autor „Lalki”. Wydał też genialnego „Faraona”, publikował regularnie coś, co dziś nazwalibyśmy felietonami i co okazuje się Biblią dla tych, którzy chcieliby się nauczyć sztuki pisania felietonów. Pisarz totalny.

tyrmand9. Leopold Tyrmand (1920-1985) – kto z nas nie zna „Złego”? No właśnie. To powieść, której wstyd nie znać. To również doskonały portret Warszawy po II Wojnie Światowej. Dzieło częściowo sensacyjne, a częściowo fantastyczne, idealnie wpisujące się w klimat powojennej Warszawy. Pamiętać też należy, że Tyrmand pisał nie tylko powieści – był wybitnym znawcą muzyki i popularyzatorem jazzu, który właśnie jemu zawdzięcza takie publikacje jak chociażby „U brzegów jazzu”.

kurt_vonnegut_197210. Kurt Vonnegut (1922-2007)– wybitny przedstawiciel postmodernizmu i science fiction w literaturze. Mistrz absurdu, prowokacji i niedopowiedzeń. Kreując postać Kilgore’a Trouta, swojego literackiego alter ego, moim zdaniem doszedł do perfekcji w autoironii. Trout jest tak nieporadny, tak niepewny siebie i tak zaskoczony własnym sukcesem, że aż trudno sobie wyobrazić lepszego bohatera dla prozy Vonneguta. On też uważał się za wiecznie niedocenianego i zapomnianego. Nawet zmarli w tym samym wieku – w jednej ze swych powieści Vonnegut uśmiercił Trouta w wieku 84 lat. Sam przeżył dokładnie tyle samo.

Tak jak zaznaczałem, to moja w pełni subiektywna lista. Zdaję sobie sprawę, że nie umieściłem na niej nawet nikłego procenta wybitnych pisarzy. Postanowiłem jednak ograniczyć się do tych, których dziś uważam za najbardziej godnych wzmianki w ten dzień. To pisarze, którzy wywarli duży wpływ nie tylko na kulturę na świecie, ale przede wszystkim na mnie.

A Wy macie takich autorów? Chętnie przeczytam Wasze komentarze i sugestie – piszcie, kogo Waszym zdaniem pominąłem i komu jeszcze należy się wyjątkowe upamiętnienie w Święto Zmarłych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.