fbpx
Premiery tygodnia. Odcinek 5 – 13-19 lutego
Luty 12, 2017
L. Gnoiński – Republika. Nieustanne tango RECENZJA
Luty 15, 2017

Polskie książki, które należy zekranizować

Pewnie czytając jakąś świetną książkę często zastanawiacie się, jak by ona mogła wyglądać jako film. Które wątki byłyby uwypuklone, które pominięte, jak poprowadzona byłaby fabuła, kto zagrałby główne role. Udana ekranizacja to sztuka, która potrafi podnieść wartość książki i być jej świetnym dopełnieniem. Skądinąd wiemy też, że często próba przeniesienia literatury na ekran kończy się sromotną porażką twórców.

Postanowiłem zabawić się w producenta filmowego i wskazać 5 polskich książek, które powinny być zekranizowane. Moim zdaniem sukces miałyby zagwarantowany. Bawicie się ze mną?

  1. Cezary Łazarewicz – Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka

Reportaż poświęcony historii Grzegorza Przemyka – syna opozycyjnej poetki z PRLu, który znalazł się w złym miejscu i w złym czasie, w wyniku czego brutalnie skatowany przez milicję zmarł kilka dni później. Wstrząsająca jest nie tylko sama historia Grzegorza, ale też to, jak później komunistyczna władza robiła wszystko, by zbrodnię zatuszować. Aż dziw, że do tej pory nikt z filmowców nie zainteresował się tym tematem. Gotowy materiał na scenariusz.

 

  1. Jerzy Sosnowski – Sen sów

Niespieszna opowieść o dzieciństwie, wakacjach i dorastaniu. W tle Kołobrzeg czasów PRL, a na pierwszym planie wspomnienia Jarosława, który przypomina sobie jak będąc dzieckiem, zamiast spędzać czas na plaży, musiał poddawać się zabiegom sanatoryjnym. Otwarta struktura tekstu, zabawa narracją, gry i interakcja z czytelnikami to potencjalnie świetne urozmaicenia filmowej fabuły. Pytanie tylko, czy ktoś podjąłby się przełożenia tego na język filmowy.

 

  1. Anna Dziewit-Meller – Góra Tajget

Historia tyle przykra, co wstrząsająca i wciągająca. Opowiadając o Śląsku współczesnym Anna Dziewit-Meller opowiada też historię II Wojny Światowej. Ale nie z perspektywy frontu, żołnierzy, czy nawet cywilnych mieszkańców miast. Poznajemy historię dużo bardziej przerażającą – pacjentów szpitala psychiatrycznego, który po wejściu do Polski przejęli Niemcy. Proza momentami obezwładniająca w swej prawdziwości, jednocześnie do bólu poruszająca i nie pozwalająca o sobie zapomnieć.

 

  1. Wit Szostak – Oberki do końca świata

Opowieść o wiejskich muzykantach, których dziś już właściwie nie ma. Odeszli, wymarli, skończył się na nich popyt, a oni zastąpieni zostali tanimi syntezatorami grającymi disco polo. Piękna, melodyjna książka, niemalże uosobienie mitu o „wsi spokojnej, wsi wesołej”. Niemalże, bo pod pozorem sielskości kryje się tragedia rodzinna, która ciąży nad wsią jak klątwa. Doskonały materiał na film – opowiadający o polskiej tradycji, kulturze, wypełniony ludową muzyką. Murowany hit!

 

  1. Ignacy Karpowicz – Ości

Relacje międzyludzkie to nie jest prosta materia. Przekonują się o tym codziennie bohaterowie „Ości” Karpowicza. Zdrady, romanse, wzajemne oskarżenia, a wszystko to pod pozorem normalnego życia. Karpowicz stawia niejednoznaczne pytania i szuka na nie odpowiedzi wraz z czytelnikiem. Umiejętnie poprowadzony film na podstawie tej książki, mógłby wprowadzić polskie kino obyczajowe na nowe wody. Kto odważny?

 

To rzecz jasna mój całkowicie subiektywny wybór. Zapewne pominąłem wiele książek, starszych i nowszych, które warto by zekranizować. Macie jakieś swoje typy? Czekam na Wasze propozycje!

2 Komentarze

  1. Morwa pisze:

    Zdecydowanie Odrodzone Królestwo Elżbiety Cherezińskiej. Byle tylko nie robili tego Polacy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *