fbpx
Projekt - Anna Sudoł, okładka ksiażki
Projekt – Anna Sudoł [RECENZJA]
13 grudnia, 2020
podsumowanie roku 2020 - top 10 książek
Najlepsze książki 2020 roku – TOP 10
31 grudnia, 2020

Rada egipska – Leonardo Sciascia [RECENZJA]

Rada egipska - okładka książki

W obcowaniu z literaturą (czy też ze sztuką w ogóle) najpiękniejsze jest to, że nigdy nie wiadomo, kiedy i w jakich okolicznościach trafi się na perełkę. Na coś, co może nie zawsze zdefiniuje na nowo życie, ale na pewno uczyni je przyjemniejszym i mądrzejszym. A jeśli zrobi to utwór autora dotąd odbiorcy nieznanego, to przyjemność jest podwójna.

Dokładnie taka sytuacja miała miejsce, gdy zetknąłem się z powieścią “Rada egipska”. Jej autor, Leonardo Sciascia to włoski (a żeby być bardziej precyzyjnym, sycylijski) klasyk. Choć na południu Europy jest bardzo popularny,  w Polsce nie cieszy się masową popularnością. Przyznaję też, że nie był znany i mi, choć po polsku ukazało się dotychczas już kilka jego książek. Trzeba było nowo powstałego Wydawnictwa Próby (współpracującego z Austerią), by proza Sciasci zawitała do mojego domu. No i wkroczyła z pełnym impetem, nie będę tego ukrywał.

Twórczość Leonardo Sciasci to przede wszystkim Sycylia i związane z nią wydarzenia. Również w tym regionie toczy się akcja “Rady egipskiej”. I podobnie, jak jasno określony jest teatr działań, tak równie precyzyjnie Sciascia definiuje swoje zainteresowania. Jego proza jest przesiąknięta Oświeceniem, słychać w niej echa ideologii: libertarianizmu i racjonalizmu. Zresztą od samego  początku literaturę traktował jako coś więcej niż tylko opowieść – dla niego był to sposób na zdobywanie i przekazywanie wiedzy. O historii i zmianach społecznych – przede wszystkim na jego ukochanej Sycylii.

Rada egipska - fragment okładki książki“Rada Egipska” to opowieść o Sycylii XVIII wiecznej, która choć przez kilka wieków zamieszkiwana była przez Arabów, niemal zupełnie nie pamięta już języka arabskiego. Gdy więc trzeba się w tym języku skomunikować, rosną notowania tych, którzy w innych okolicznościach pewnie pozostaliby niezauważeni. Tak jak opat Vella. Jedyny, który ma reputację znającego arabski w Palermo. Vella ma za zadanie oprowadzić wraz z prałatem Airoldim ambasadora Maroka po arabskich skarbach Palermo. W trakcie jednej z takich wypraw, Airoldi pokaże gościowi rękopis, który wskutek manipulacji Velli uznaje za wartościowy, a który jest raczej trywialną opowieścią z życia Mahometa. Prałat zafascynowany dokumentem i postacią Velli, powierza mu nawet przekład pisma. Opat podejmuje się zadania, nie tyle tłumacząc, co przepisując, modyfikując i fałszując dokument, wymyślając arabsko-sycylijską nowomowę.

Na kolejnych stronach Sciascia skrupulatnie opisuje żmudny proces fałszerstwa. Choć wydaje się, że to będzie główny wątek powieści, to autor jeszcze dokłada do pieca. Rozochocony Vella postanawia wymyślić dokument, który wywróci do góry nogami całą hierarchię własności na Sycylii – tytułową “Radę egipską”. Fikcyjny dokument ma zmienić historię i układ sił wśród możnych, a posłużyć ma przede wszystkim obecnemu wicekrólowi wyspy i planowanym przez niego reformom. A Velli jest wciąż mało – im więcej pracuje, tym bardziej jest podekscytowany, więcej wymyśla i zmyśla, ma coraz większe pragnienie władzy i wywierania wpływu na lokalną politykę. Jego ambicje podsycają też możni, którzy obawiając się utraty wpływów próbują wpływać na niego, że może tu by niedokładnie coś przetłumaczył, tu trochę złagodził…

“Rada egipska” to wyjątkowo misterna konstrukcja literacka. Nie zawsze widać to na pierwszy rzut oka. Czasem trzeba się wrócić, przeczytać jeszcze raz, zastanowić, ale uważny czytelnik zauważy, że chociaż książka jest dość jednorodna z językowego punktu widzenia, to zawiera nieco pęknięć i zaułków, w których można dostrzec, jak pięknie Sciascia zszył ze sobą powieść historyczną, kryminał i elementy bajkowe. 

Cała fabuła jest o tyle fascynująca, że oparta na faktach i prawdziwych wydarzeniach. Tak! To działo się naprawdę. I choć w zupełności do przyjemnej lektury wystarczy skupienie się na historii, rozplątywanie jej kolejnych węzłów i podążanie za szalonymi poczynianami Velli, to warto zwrócić też uwagę na jeszcze coś – na kontekst i czasy w jakich “Rada egipska” powstawała, czyli początek lat. 60. XX wieku. W Europie i we Włoszech to czas niesamowitego boomu gospodarczego, będącego efektem powojennej odbudowy, ale jednocześnie czas gdy Zimna Wojna wchodzi w nową fazę, przypieczętowaną budową muru berlińskiego. I wydaje się, że Sciascia doskonale zauważa tę ciemną stronę rzeczywistości, która zresztą niedługo zdominowała życie społeczne i polityczne, czego jakimś okrutnym finałem była śmierć włoskiego premiera Aldo Moro (któremu notabene Sciascia też poświęcił książkę).

Warto na tę powieść spojrzeć też z perspektywy dzisiejszych wydarzeń, zwłaszcza pełzającego kryzysu migracyjnego, co jakiś czas przypominającego Włochom i całej Europie, że świat arabski jest tuż za rogiem i coraz bardziej potrzebuje naszej pomocy. U Sciasci zupełnie normalne jest, że Arabowie przyjeżdżają na Sycylię, są traktowani z szacunkiem i po królewsku goszczeni. Można się zastanawiać, czy to kwestia ich statusu, czy po prostu innych standardów współpracy międzykulturowej, ale nie ulega wątpliwości, że Arabowie przybijający do wybrzeży Sycylii są traktowani zupełnie inaczej niż dzisiejsi uchodźcy, ryzykujący życie, by przedostać się do niechętnej im Europy.

Gdy kończyłem “Radę egipską”, bardziej niż historia fascynującego opata Velli zastanawiały mnie właśnie te kwestie i podziwiany z perspektywy lat słuch społeczny Sciasci. Bardzo bym chciał, żeby miał jeszcze możliwość skomentowania naszej rzeczywistości. Niestety, możemy sobie tylko wyobrażać, co miałby do powiedzenia.

DO SŁUCHANIA:

Rusty Ends and Hillbilly Hoodoo – The Last of the Boogiemen

Co prawda nie wiem czy na Sycylii czują bluesa, ale zdecydowanie czuje go Rusty Ends. A że swoją twórczością nawiązuje do czasów, gdy “Rada egipska” powstawała, to tym lepiej się to wszystko składa. “The Last of the Boogiemen”, jego najnowsza płyta, odwołuje się do bluesa i rock’n’rolla lat 50. i 60. i trudno przy niej usiedzieć w miejscu. Możecie potraktować ten album jako trochę szalony kontrapunkt dla prozy Sciasci.

L. Sciascia, Rada egipska, tłum. Halina Kralowa, Wydawnictwo Próby/Austeria, Warszawa 2020.

1 Komentarz

  1. Wygląda to całkiem ciekawy misz-masz. Mnie najbardziej zaintrygowała ta bajkowość oraz oparcie/otarcie o fakty. A autor zupełnie mi nieznany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *